Початкова сторінка

Прадідівська слава

Українські пам’ятки

Не завагаєшся виконати найнебезпечнішого чину, якщо цього вимагатиме добро справи

Богдан Хмельницький

?

Стадницькі гербу Шренява

Stadniccy herbu Szreniawa

linia nawojowska (1799-1945)

wystawa w Muzeum Okręgowym w Nowym Sączu 1996r.

Ród starożytny Szreniawitów Stadnickich do najprzedniejszych w Rzeczpospolitej należał, tak dla wysokich urzędów przez siebie piastowanych i związków krwi z najpierwszemi w kraju rodzinami, jako też i dla znacznej fortuny, które mu magnackie zapewniła stanowisko. Ród ten i po rozbiorze zachował swą dostojność i znaczenie, choć bardzo szeroko rozgałęziony, już tylko część dawnych majątków dziś posiada. Kilka jego linii ma sobie przyznany tytuł hrabiowski.

Najdawniejszem gniazdem i siedzibą Stadnickich, jak i wszystkich Szreniawitów, były brzegi rzeki Szreniawa w województwie krakowskim. Dobra Łyskowice, Niedźwiedź, Brus, Waganowice, w dolinie tej rzeki położone, odwiecznie były w posiadaniu Stadnickich, którzy nazwisko swe wzięli od dziedzicznej wsi Stadnik, leżącej po drugiej stronie Wisły, w dzisiejszym obwodzie bocheńskim, powiecie dobczyckim, parafii gdowskiej. Jak poświadcza Długosz, pieczętowali się Stadniccy zawsze herbem Szreniawa bez krzyża..» (zachowano oryginalną pisownię).

Teodor Żychliński, Złota Księga Szlachty Polskiej, Poznań 1881 r., t.3.

W źródłach pisanych odnajdujemy korzenie Stadnickich w końcu XIV w. W dokumencie z 1394 r. wymieniony jest Zbigniew Stadnicki, burgrabia zamku w Krakowie, jako jeden z dwóch świadków obecnych przy zakupie wsi Kargów i Damborzyn w Tyńcu. W XV w. ród Stadnickich rozdzielił się na dwie linie. Była to tzw. gałąź ze Żmigrodu, pisząca się na Ożomli, Lesku, Żmigrodzie, Dubiecku i Niemirowie, oraz tzw. gałąź młodsza ze Stadnik, z której wywodzi się linia nawojowska. Dał jej początek Franciszek Stadnicki, który w 1783r. otrzymał tytuł hrabiego. W 1799 r. rozszerzył posiadana fortunę, nabywając od Heleny Apolonii Massalskiej, księżnej de Ligne, Nawojową wraz z przyległymi wioskami, a od księżnej Izabeli Lubomirskiej – Łabową. Dobra te przekazał jako wiano swojej córce Tekli, która poślubiła Jana Kantego Stadnickiego. Syn ich, Edward, ożenił się w 1843r. z Ludgardą Mniszkówną, która wniosła w posagu do rodziny Stadnickich Krycovice z pałacem w Przemyskiem oraz olbrzymia posiadłość ziemską wraz z malowniczo położonym zamkiem we Frainie (obecnie Vranov) na Morawach.

**

Przez półtora wieku pobytu Stadnickich w Nawojowej zawsze utrzymywali oni dobrosąsiedzkie stosunki z miejscowym społeczeństwem. Już w 1946 r. podczas tzw. rabacji polscy chłopi z okolic Nawojowej i Łemkowie z Nowej Wsi, uzbrojeni w kosy i widły, byli przygotowani, by bronić Stadnickich. Na szczęście, grupy chłopskie niszczące dwory, idące od strony Tarnowa, nie doszły do Nawojowej. Relację o tych smutnych wydarzeniach przekazał wnukowi Adamowi naoczny ich świadek Edward Stadnicki. Zachowanie miejscowych włościan świadczy o serdecznej więzi między Stadnickimi a ich poddanymi.

O tych dobrosąsiedzkich związkach informował też w 1885 r. «Słownik Geograficzny Królestwa Polskiego»: «…Pomiędzy pałacem w Nawojowej i mieszkańcami Nowego Sącza panuje rzadki stosunek, objawiający się w udziale, jaki biorą tak w radosnych, jak i smutnych wydarzeniach właścicieli, a z drugiej strony w poparciu, które w Nawojowej znajdują…»

Również w późniejszym okresie kontakty między Stadnickimi a miastem i ludnością chłopską układały się pomyślnie. I tak np. wielu myśliwych z okolicy Nawojowej zapraszano na polowania organizowane przez Adama Stadnickiego. W gronie tym znajdowali się m.in. Jan Małecki, inż. Edward Migdał, inż. Wężyk, Franciszek Breza, inż. Marcinkiewicz. Znany sądecki malarz Bolesław Barbacki był nauczycielem rysunków dzieci Adama Stadnickiego. Wykonał trzy portrety: Stefanii i Adama Stadnickich oraz ich czteroletniego syna Józefa. Dwa eksponowane były przed II wojna światową na wystawach w Nowym Sączu, Krakowie i Warszawie.

Warto nadmienić, że w powojennych wspomnieniach Adam Stadnicki z uznaniem wyrażał się o pracujących u niego na różnych stanowiskach Łemkach. Miejscowi księża greckokatoliccy bywali u Stadnickich, brali udział w religijnych uroczystościach kościoła rzymskokatolickiego w Nawojowej, np. w 1898 r. podczas konsekracji nowej świątyni. Unicki ksiądz Mochnacki z Łabowej był zaprzyjaźniony z księdzem J. Żabeckim, nawojowskim proboszczem. Obaj byli częstymi gośćmi Edwarda Stadnickiego seniora.

Adam Stadnicki za przykładem swego ojca Edwarda, który ustanawiał emerytury dla swoich służących, troszczył się o zabezpieczenie bytu piętnastu gajowych zatrudnionych w jego lasach. Od 1905 r., tj. od objęcia przez siebie majątku , wprowadził rodzaj ubezpieczenia prywatnego. Polegało ono na wpłacie przez Adama Stadnickiego 25 koron na książeczkę oszczędnościową gajowego. Kwota ta pozostawała w obrocie zarządu dóbr nawojowskich i tam ją księgowano na rachunku każdego gajowego. Uzupełniano ją procentami, nagrodami. Od salda potrącano ewentualne kary porządkowe. Po dwudziestu pięciu latach pracy każdy ubezpieczony miał na swoim koncie około jednego tysiąca koron, które mógł pobrać w gotówce lub otrzymać w zamian jedną morge gruntu i trzydzieści metrów sześciennych drewna na budowę domu. Zazwyczaj wybierano te drugą możliwość. W ten sposób powstało we Frycowej i Łabowej wiele gospodarstw byłych gajowych.

Adam Stadnicki bezinteresownie dawał też drewno na odbudowę wielu domów chłopskich pogorzelców, wspomagał biednych drewnem, udzielał im pomocy w ciężkich chwilach.

Przedstawiony wyżej krótki zarys stu czterdziestu sześciu lat pobytu Stadnickich w Nawojowej świadczy o ich patriotyzmie, wielkim zaangażowaniu w życie gospodarcze, kulturalne i religijne. Jednocześnie zaprzecza rozpowszechnianym przez peerelowskie władze opiniom o prywacie i wyzyskiwaniu chłopów przez ziemiaństwo. A przecież przykład Stadnickich nie jest odosobniony.

Rezydencja

Rezydencja położona jest na wzniesieniu przy drodze z Nowego Sącza do Krynicy, składa się z dwóch skrzydeł połączonych w 1838 r. przez Edwarda Stadnickiego wieżą i salą jadalną. Starszą, dwupiętrową część zbudował Piotr Nawojowski prawdopodobnie około 1560 r. Zachowały się tylko piwnice z tego okresu.

Nowsze jednopiętrowe skrzydło, które pierwotnie było oficyną gospodarczą, po remoncie około 1840 r. stało się częścią pałacu. W 1881 r. dobudowano do jego południowej części dwa pokoje na parterze i na piętrze oraz wieżyczkę według projektu architekta Kuhna. W drugie połowie XIX w. na pierwszym piętrze tego skrzydła urządzone było mieszkanie Ludgardy i Edwarda Stadnickich, a na parterze pokoje dla służby i gościnne oraz kuchnia. W latach 1911/1912, 1920/1921 i w 1928 r. Adam Stadnicki dokonał gruntownego remontu i modernizacji pałacu. Podwyższono pokoje, położono parkiety, wprawiono nowe okna. Przy wieżyczce i pokojach z 1881 r. dobudowano dwa sklepione pomieszczenia na parterze, a na piętrze duży pokój. Wykonano kamienne schody z parteru na strych. Założono centralne ogrzewanie wodne z piecem opalanym drewnem bukowym, przeprowadzono kanalizację, wodociąg oraz zainstalowano oświetlenie elektryczne. Prądu do oświetlenia pałacu, folwarku i mieszkań fornali dostarczał tartak parowy, gdzie działały specjalne akumulatory. Centralne ogrzewanie wykonała lwowska firma Chylewski i Wójcicki, wodociąg firma Nitsch z Krakowa. Stolarka w hollu i klatce schodowej była dziełem wiedeńskiego zakładu według projektu inżyniera Odrzywolskiego z Krakowa. Natomiast drzwi wejściowe do hollu i na taras wykonano w tarnowskiej stolarni Sanguszków. Po śmierci Edwarda i Ludgardy Stadnickich na pierwszym piętrze nowego skrzydła pałacu usytuowane było siedmiopokojowe mieszkanie Adama i Stefanii Stadnickich, salony, gabinet Adama Stadnickiego i sala jadalna. W wieży była domowa kaplica, w której odmawiano wspólnie wieczorną modlitwę, a czasem odprawiano msze. W 1928 r. na parterze dobudowano duży pokój na kancelarię Adama Stadnickiego, pod nim piwnicę z przeznaczeniem na archiwum, a nad nim tzw. ogród zimowy ze szklanym dachem oraz zewnętrzny ganek łączący ogród zimowy ze szklanym dachem oraz zewnętrzny ganek łączący ogród zimowy z wieżą. Po remoncie na parterze znajdował się dodatkowo jeden apartament z łazienką i jadalnia służbowa.

W starszej części pałacu w latach międzywojennych w pokojach przyziemia znajdowała się kuchnia, kredens (pomieszczenie służące do przechowywania zastawy stołowej oraz dla służby podającej do stołu) i spiżarnia. Niżej w suchych piwnicach przechowywano krasiczyńskie miody (wiano Heleny Stadnickiej), owoce i kilkaset butelek węgierskiego i francuskiego wina (przed II wojną najstarsze było z 1730 r.). Na pierwszym piętrze mieściła się biblioteka, salon, pokoje Heleny Stadnickiej. Na drugim piętrze były sale lekcyjne dla dzieci Adama Stadnickiego, który w okresie młodości mieszkał tu z rodzicami, Heleną i Edwardem. W pokojach tych, w czasie okupacji, stacjonowało wojsko niemieckie, a potem radzieckie.

Przed pałacem, od strony południowej, między starym a nowym skrzydłem, znajdował się istniejący do dzisiaj podjazd. W czasach Stadnickich ozdabiały go kwietniki, gazony i fontanna. Obok rosły olbrzymie dęby, jesiony i lipy. W pobliżu południowej części pałacu, ok. 1840 r., Edward Stadnicki ze szwagrem Kazimierzem Krasickim założyli zachowany do naszych czasów park. Ma on prawie jedenaście hektarów powierzchni. Składa się z części parkowej i leśnej. Drzewostan mieszany tworzy wiele różnych gatunków drzew iglastych i liściastych. Wśród nich są odmiany obcego pochodzenia, tzw. «egzoty», sprowadzane głównie przez Adama Stadnickiego, wnuka Edwarda. Najstarsze: platan, tulipanowiec, dęby czerwone, pochodzą z lat czterdziestych XIX w. Młodsze, np. tuja, cypryśniki, choiny, jedlice, grujeczniki japońskie, sadzone były miedzy 1900 a 1905r. Drzewa krajowe, jak lipy, wiązy, są dużo starsze.

Pierwsze przekazy ikonograficzne pałacu w Nawojowej pochodzą z połowy XIX w. Najstarszy obraz przedstawiający południową elewację pałacu jest dziełem Felicji Lubomirskiej, siostry Ludgardy z Mniszków Stadnickiej. W 1846 r. Maciej Bogusz Stęczyński wykonał litografię według tego rysunku i opublikowała ja w dziele pt. «Okolice Galicyi». Z nieco późniejszego czasu, z około 1860 r. znane są dwie akwarele Adama Slowikowskiego z widokami pałacu. Jedna ukazuje go na pierwszym planie od północy, druga przedstawia go z oddali na tle sielskiego górskiego pejzażu. Rysunek wykonany około 1878 – 1880 roku przez Napoleona Ordę ołówkiem i pomalowany akwarela oddaje wygląd pałacu od strony dróg dojazdowych do Nawojowej z Nowego Sącza.

Po drugiej wojnie światowej nowe władze Polski i Czechosłowacji odebrały Stadnickim i upaństwowiły bez odszkodowania cała ich fortunę. Stadniccy musieli opuścić między innymi rodowa siedzibę – pałac w Nawojowej.

Goście pałacu

Stadniccy gościli w Nawojowej, w Krysowicach i we Vranowie przedstawicieli wielu znanych rodów, z którymi byli spokrewnieni. Okazja do spotkań były najczęściej uroczystości rodzinne, świąteczne i polowania. Niektóre z nich upamiętnione zostały na zachowanych fotografiach, w okolicznościowych artykułach prasowych, w księgach gościnnych nawojowej i Vranowa z wpisami osób odwiedzających Stadnickich. Na szczególną uwagę zasługuje tygodniowy pobyt cesarza Franciszka Józefa I w Krysowicach (od 11 września 1880 r.) u Stanisława Stadnickiego, który był sukcesorem tego majątku po matce Ludgardzie Edwardowej Stadnickiej. Dziennikarz krakowskiego «Czasu» z 1880 r. dokładnie opisał krysowicki pałac i przebieg wizyty cesarza, który m.in. brał udział w rewiach wojskowych organizowanych na trasie miedzy Krysowicami a Przemyślem.

Niecodziennym wydarzeniem w Nawojowej była wizyta księżniczki Julianny (córki królowej holenderskiej Wilhelminy), ówczesnej następczyni tronu i późniejszej (1948-1980) królowej Holandii, z właśnie poślubionym niemieckim księciem Bernardem zur Lippe Biesterfeldem. przebywając w podróży poślubnej w krynickiej «Patrii» Jana Kiepury, przez jeden dzień (27 stycznia 1937 r.) byli podejmowani przez rodzinę Stadnickich. Z tej okazji Adam Stadnicki, na prośbę starosty Nowego Sącza Macieja Łacha, urządził dla księcia polowanie na dziki w lasach ryterskich. wzięli w nim udział między innymi Józef Mielżyński – Wichliński z Wielkopolski (przyjaciel księcia Bernarda), Stanisław Mycielski (wicestarosta Nowego Sącza), pułkownik Kazimierz Aleksandrowicz (dowódca 1 Pułku Strzelców Podhalańskich w Nowym Sączu), Adam i Antoni Starzeńscy, Adam Woroniecki, Jadwiga Stadnicka z narzeczonym Adamem Czartoryskim. Po polowaniu gospodarze wydali na zamku uroczysty obiad dla książęcej pary, która wieczorem powróciła do Krynicy.

Do dzisiaj w pamięci starszych sądeczan pozostaje ślub Jadwigi Stadnickiej z Adamem Czartoryskim, który odbył się 24 czerwca 1937 r. w nawojowskim kościele. Związek pobłogosławił ksiądz Jerzy Czartoryski w asyście dominikanina Michała Czartoryskiego (bracia pana młodego) i księdza Cieńskiego. Uroczystość weselna zgromadziła wielu dostojnych gości. Zgodnie z polską tradycją mężczyźni ubrani byli w kontusze. przechowywany do dzisiaj w rodzinnym archiwum Stadnickich duży zbiór zdjęć z ceremonii ślubnej jest dziełem fotografa z agencji fotograficznej «Światowid» w Krakowie. natomiast «Ilustrowany Kurier Codzienny» z 27 czerwca 1937 r. opublikował okolicznościowy artykuł i zdjęcie.

Prowadzona gospodarka

W majątkach Stadnickich prowadzono głównie gospodarkę leśną i rolną. Mniejsze znaczenie posiadała przejęta od Mniszków wytwórnia fajansu we Frainie, działająca do 1882r. Lokalny charakter miała także w XIX w. huta żelaza Stadnickich w Nawojowej. Z uwagi na brak dokładniejszych przekazów, dziś trudno ocenić, jak duża była produkcja tej huty i jej udział w dochodach Stadnickich. Materiały te są jednak fragmentaryczne. Wśród nich jest odręczny rysunek Mariana Gumowskiego z wizerunkiem odcisku pieczęci przedstawiającej na tle udrapowanej kotary pod koroną tarczę z herbem Szreniawa i dwa skrzyżowane młoty. Autor rysunku opatrzył go podpisem «Zarząd Hut Żelaznych Hrabiego Ed. Stadnickiego w Nawojowy» i datą «1861»uta przezywała swój rozkwit w latach zarządzania mieniem rodzinnym przez Edwarda Stadnickiego. Świadczy o tym okolicznościowy dyplom i medal przyznany mu 7 października 1877r. przez sędziów Krajowej Wystawy Rolniczej i Przemysłowej we Lwowie «za żelazo i wyroby żelazne» prezentowane na wystawie. W 1878 r. Henryk Kisielewski we «Wspomnieniach z XII Walnego Zjazdu Towarzystwa Pedagogicznego w Nowym Sączu w lipcu 1878r.», opisując nawojowską posiadłość przy okazji odwiedzenia jej przez uczestników zjazdu, informuje o istnieniu huty w pobliżu zamku oraz o koszu «z różnymi dary z żelaza», którymi Edward Stadnicki obdarował swoich gości.

Ponadto, podczas pobytu w Nawojowej, mieli oni okazję oglądać park i zamek, a w nim m.in. «…piękny księgozbiór, sprzęty odznaczające się wprawdzie nie bogactwem, ale za to gustem i prostotą (…), obrazy przedstawiające historię przodków dawnego a zacnego rodu Stadnickich…». W 1889 r. budynki huty wydzierżawili Kohutowie, którzy utworzyli rodzinną spółkę zajmującą się odlewaniem i produkcją maszyn. Na początku XX w. morawska i nawojowską posiadłość odziedziczył wnuk Edwarda Stadnickiego, Adam, który przyczynił się do znacznego pomnożenia rodzinnej fortuny. Adam Stadnicki, chcąc chronić polską gospodarkę przed rabunkową działalnością obcego kapitału, w 1907 r. nabył od Idy Lasockiej i węgierskiej spółki «Gesz i Szanto» lasy szczawnickie, 3 września 1916 r., po pięciu latach pertraktacji, kupił od Niemca Gustawa Linnartza nadmiernie eksploatowane lasy ryterskie wraz z dużym tartakiem nad Popradem. (Tartak ten wraz z założoną przez Adama Stadnickiego stolarnią spalili wycofujący się Niemcy).

1 lipca 1909 r. Adam Stadnicki podpisał akt kupna Zakładu Zdrojowego w Szczawnicy od krakowskiej Akademii Umiejętności, która nie mogąc poradzić sobie z uciążliwym podarunkiem Józefa Szalaya, zdecydowała się go sprzedać prywatnemu nabywcy wbrew woli testatora. Rodzina Adama, a zwłaszcza jego opiekun, wuj Władysław Sapieha, odradzali mu realizację tego zamiaru, przewidując trudności mogące wyniknąć z dotychczasowego zaniedbania uzdrowiska. Nowy młody właściciel nie zrażając się tym, poczynił w Szczawnicy szereg ważnych inwestycji, dzięki czemu podniósł się standard Zakładu Zdrojowo – Kąpielowego i świadczonych w nim usług. Wszystkie budynki zdrojowe pokryto dachówka i blachą. Wiele willi pomalowano i wyposażono w nowe meble. W kilku wprowadzono kanalizację. Założono instalację elektryczną w całym zakładzie Zdrojowym i parkach. Zalesiono modrzewiem Połoniny tworząc nowy park. W celu utrzymania czystości ulice uzdrowiska często polewano wodą z beczkowozów. Utworzono «Pensjonat Zdrojowy» poprzez połączenie i przebudowanie willi «Danusia», «Janina», «Litwinka» i «Warszawianka». Karczmę zamieniono na ochronkę «Pod Bogarodzicą». Przeprowadzono analizę wód oraz nowe ujęcia zdrojów «Józefiny», «Stefana» i «Wandy». Urządzono nową pijalnię wód «Józefiny» i «Stefana». Zainstalowano maszynę do butelkowania wody. W 1912 r. przygotowano plan i kosztorys wodociągów oraz projekt drogi okrężnej umożliwiającej rozbudowę Szczawnicy na stokach Bryjarki. Celem tych wszystkich działań było udostępnienie szczawnickich wód ogółowi społeczeństwa.

W latach od 1933 do 1936 Adam Stadnicki wybudował inhalatorium z nowoczesną aparaturą u jedynymi wówczas w Polsce komorami pneumatycznymi. W drugiej połowie lat trzydziestych wspólnie z mężem swojej córki Marii, późniejszym profesorem filozofii Stefanem Świeżawskim, wznieśli komfortową willę «Pod Modrzewiami». Wydatnej pomocy w realizacji tych przedsięwzięć udzielił Adamowi Stadnickiemu stryjeczny brat jego żony Stefanii, Adam Woroniecki. Po dłuższym okresie stagnacji Zakład Zdrojowy przeżywał w latach trzydziestych rozkwit. Potwierdza to wzrastająca frekwencja kuracjuszy dochodząca do dziesięciu tysięcy w ciągu roku.

Największą część majątku Stadnickich stanowiły lasy. W 1939r. było to około dziewięciu tysięcy hektarów na ziemiach polskich i około dwóch tysięcy na Morawach. zachowane w Polsce archiwalia najpełniej dokumentują czterdzieści lat zarządzania lasami przez Adama Stadnickiego. Lasy były jego szczególna pasją. Zamiłowanie to wzbudził u Adama Stadnickiego ojciec i dziadek. Na studiach leśnych w Monachium (1900-1904) zdobył odpowiednie przygotowanie i wiedzę do prowadzenia racjonalnej gospodarki leśnej w swoich dobrach. Między innymi usuwał stare, małowartościowe buczyny, zastępując je młodymi drzewami oraz sadząc jodły, świerki i jawory. Wprowadził nowe gatunki drzew: daglezję i modrzew japoński. Założył cztery rezerwaty: w Barnowcu, w Roztoce Wielkiej, w Szlachtowej i w Łabowcu oraz jeden półrezerwat w Uhryniu. W 1928 r. Adam Stadnicki gościł w rezerwacie w Łabowcu uczestników V Międzynarodowego Zjazdu Botaników. Wiedzę i doświadczenie pragnął przekazać synom: Józefowi i Andrzejowi, w których widział kontynuatorów swojego dzieła. Niestety upaństwowienie lasów przerwało te plany.

W celu rentownego wykorzystania drewna bukowego Adam Stadnicki założył w 1907 r. w Nawojowej tartak parowy i stolarnie. Początkowo w tartaku zatrudnionych było trzydzieści do czterdziestu osób, a po utworzeniu stolarni sześćdziesiąt do siedemdziesięciu. Z tartaku eksportowano tarcicę, głównie do Francji i Anglii. Natomiast w stolarni produkowano z buczyny galanterię drzewną (wieszaki, krzesła, leżaki), wysyłaną przeważnie do Anglii. W nawojowskim warsztacie wykonano całą stolarkę (parkiety, drzwi, okna, meble) do wybudowanych w Szczawnicy “Inhalatorium” i “Modrzewi”. Drugi tartak, ale już elektryczny, założył Adam Stadnicki we Vranovie.

Stadnicccy, kupując nawojowski i szczawnicki majątek, przejęli po poprzednich właścicielach obowiązki kolatorskie wobec cerkwi grekokatolickich (unickich) w Jaworkach, Łabowej, Maciejowej, Nowej Wsi, Roztoce Wielkiej i Szlachtowej oraz kościołów rzymskokatolickich w Nawojowej i Szczawnicy. Od 1844 r. często odwiedzali również klasztor PP. Klarysek w Starym Sączu (jak podaje tamtejsza kronika), składając przy okazji pobytu hojne datki i inne darowizny. Na przykład w 1862 r. Eustachy Stadnicki z Polnej z żoną przekazali dywan do kaplicy Matki Boskiej Loretańskiej, w 1938 r. Adam Stadnicki ofiarował drewno na budowę rusztowań remontowanej wieży klasztornej, a w 1940 r. drewno na opał. Szczególny dar złożył 19 lipca 1892 r. Edward Stadnicki. Z okazji 600 – lecia śmierci Św. Kingi ofiarował srebrna trumienkę na jej relikwie. Na zamówienie Edwarda Stadnickiego relikwiarz wykonał krakowski jubiler Glixelli według projektu Józefa Łepkowskiego. Na jednym z krótszych boków trumienki w kartuszu umieszczono herb Szreniawa, nazwisko Edwarda Stadnickiego jako fundatora oraz pamiątkowy napis. 23 lipca 1892 r. podczas uroczystego aktu rekognicji relikwii św. Kingi i przełożenia jej do nowej trumienki, wśród zaproszonych gości obecny był Edward Stadnicki z wnukiem Adamem. Przy okazji jubileuszu przypomniano sobie o złożonej przez Piotra Stadnickiego w pierwszej połowie XVIII w. fundacji 100 000 złotych polskich na cele kanonizacyjne bł. Kingi. Niestety wskutek rozbiorów i konfiskat Józefa II, nie udało się tych funduszy odzyskać ani znaleźć miejsca ich zdeponowania.

29 maja 1894 r. odbyło się uroczyste poświęcenie kamienia węgielnego pod budowę nowego, murowanego kościoła w nawojowej. Postawiono go w latach 1894-1898, dzięki staraniom księdza Jakuba Żabeckiego i fundacji Stadnickich. Konsekracji nowej świątyni dokonał 20 sierpnia 1898 r. biskup Ignacy Łoboz.

Stadniccy przekazali cenne dary do nawojowskiego kościoła: Ludgarda – gotycka monstrancję (20 sierpnia 1898 r.), Helena – biały ornat wykonany przez Siostry Dominikanki z Nawojowej (ofiarowany 30 sierpnia 1910 r. na pamiątkę uroczystej sumy w intencji nowożeńców Adama i Stefanii Stadnickich), Stefania – biały ornat, który sama wyhaftowała, Helena Deskur ze Świeżawskich (wnuczka Adama i Stefanii Stadnickich) – osiemnastowieczny obraz Matki Boskiej z Dzieciątkiem przekazany jej przez Helenę z Sapiehów Stadnicką (obecnie w ołtarzu głównym).

W 1928 r. Adam Stadnicki wybudował w Rytrze, poświęcony 23 grudnia, drewniany kościółek pw. Św. Józefa, jako wotum za urodzenie się pierwszego syna, który nosił imię tego świętego. Ponadto ofiarował działkę pod budowę ryterskiego kościoła i jedenaście hektarów lasu, jako dotację na utrzymanie tamtejszego proboszcza. Przyczynił się on także do wzniesienia kościoła rzymskokatolickiego w Łabowej (gdzie istniała już cerkiew grekokatolicka), dając grunt pod budowę oraz dostarczając 123 m3 drewna ze swoich lasów. Kościół konsekrowano 20 października 1935 r. W sumie w 1939 r. Stadniccy patronowali dziesięciu świątyniom.

Zasługą Stadnickich są także początki nauczania w Nawojowej. W 1829 r. z polecenia Jana Kantego Stadnickiego wybudowano w Nawojowej jednoklasowa szkołę parafialną. Zgodnie z podjętą deklaracją Jan Kanty Stadnicki każdego roku przeznaczył 6 sągów drewna (1 sąg tj. 6m3) ze swoich lasów na opał dla szkoły. Z tego zobowiązania wywiązali się także jego następcy. dzięki finansowej pomocy Edwarda Stadnickiego i jego synowej Heleny dawano dzieciom w szkole ciepłe posiłki. Edward Stadnicki corocznie przeznaczał pewna kwotę na zakup ubrań dla najbiedniejszych dzieci oraz sprawiał im różne przyjemności, np. prezenty i drzewko na święta Bożego Narodzenia.

W 1888 r. Helena Stadnicka sprowadziła do Nawojowej Siostry Dominikanki, które zajęły się prowadzeniem tamtejszej szkoły parafialnej, szpitala dla ubogich i przedszkola, działających przy kościele. Stadniccy udzielali stałej pomocy w utrzymaniu tych instytucji. Była to najczęściej żywność i drewno. w związku ze wzrastającą liczba uczniów, na przełomie 1893 i 1894 roku wzniesiono w Nawojowej nową dwuklasową szkołę. Koszta budowy pokryła Helena Stadnicka. szkoła została poświęcona równocześnie z kamieniem węgielnym pod budowę wspomnianego już kościoła.

Adam Stadnicki – zaraz po objęciu majątku – bardzo aktywnie włączył się w życie kulturalne, gospodarcze i polityczne. Piastował różne urzędy, pełnił szereg funkcji społecznych w wielu organizacjach. Bliskie mu były problemy wiejskiej oświaty. Angażował się w prace Towarzystwa szkoły Ludowej. W Barcicach darował dawny budynek leśniczówki na «Dom Parafialny», w którym znalazła pomieszczenie m.in. wiejska biblioteka. Z kolei w Łabowej przekazał na polską szkołę murowany budynek. Miało to duże znaczenie, gdyż wcześniej istniała tam tylko ruska szkoła parafialna przy cerkwi. W Homrzyskach ofiarował parcelę i drewno na budowę szkoły. Podobnie we Vranowie przyczynił się do powstania czeskiej szkoły, dając grunt pod jej budowę, mimo sprzeciwu miejscowej ludności niemieckiej.

Kolejni właściciele ziemi nawojowskiej

Franciszek Stadnicki (1742 – 1810)

Syn Teresy z Potockich i Antoniego, starosty ostrzeszowskiego i wyszogrodzkiego.

Żona – Teresa Wężyk herbu Wąż, córka Józefa, kasztelana konarskiego i Heleny Jordanówny herbu Trąby.

Dzieci: Antoni ożeniony z Józefa z Jabłonowskich, Ignacy ożeniony z Ksawerą Zboińską, Anna zamężna ze Stanisławem Małachowskim, Tekla z Janem Kantym Stadnickim, Helena z Wojciechem Męcińskim.

Kawaler orderów Orła Białego i św. Stanisława; po ojcu otrzymał starostwo ostrzeszowskie; rotmistrz w regimencie królowej Jadwigi; jako poseł na sejm z ziemi wieluńskiej (1776 i 1786) głosował za elekcją króla Stanisława Augusta oraz przedstawił przyjęty wniosek dotyczący reformy będącej w obiegu monety; w latach 1792-1793 był regimentarzem województwa kaliskiego (w czasie konfederacji barskiej brał udział wraz ze swoim regimentem w obronie krakowskiego zamku). Posiadał dobra ziemskie w Królestwie Polskim i Galicji, łącznie siedemnaście kluczy.

Pochowany w kościele parafialnym w Dukli, gdzie jest jego nagrobek.

Jan Kanty Stadnicki (1765 – 17 kwietnia 1842 r.)

Syn Apolonii z Chronowskich i Piotra Stadnickiego, starosty radzyńskiego, właściciela Racławic w Królestwie Polskim i Ciężkowic w Galicji.

Żona – Tekla Stadnicka (1775 – 1843), córka Teresy z Wężyków i Franciszka Stadnickiego, dama Krzyża Gwiaździstego.

Dzieci: Konstanty (kawaler krzyża Virtuti Militari, zginął pod Józefowem w 1831 r.), Edward (dziedzic dóbr nawojowskich) ożeniony z Ludgardą Mniszek, Piotr (zmarł w dzieciństwie), Maria Teresa (dama Krzyża Gwiaździstego) zamężna z Ludwikiem Głogowskim (dziedzic dóbr psarskich, cesarsko-królewski podkomorzy), Izabella (dama Krzyża Gwiaździstego) zamężna z Kazimierzem Krasickim z Sicina.

Cesarsko-królewski tajny radca i podkomorzy dworu austriackiego, radca przy najwyższym sądzie sprawiedliwości w Wiedniu, prezes sądów szlacheckich w Tarnowie, od 1817 r. prezes Stanów Galicyjskich i wielki ochmistrz Królestwa Galicji. Z powodu pełnionych funkcji bardzo dużo czasu spędzał we Lwowie, gdzie jak informował «Czas» z 1902 r. «dom jego skupiał całe życie towarzyskie. pani prezesowa (żona Tekla) była pierwszą matrona w ówczesnym Lwowie».

Pochowany na cmentarzu Łyczakowskim we Lwowie. Zgodnie z jego poleceniem, po śmierci serce jego złożono 4 października 1842 r. w nawojowskim kościele, w rodzinnych dobrach.

Edward Maria Adolf Stadnicki (17 czerwca 1817 r. – 20 maja 1902 r.)

Syn Jana Kantego Stadnickiego i Tekli ze Stadnickich.

25 listopada 1843 r. ożeniony z Ludgardą Mniszkówną (1823 – 1911) herbu Poraj, damą pałacową cesarzowej Elżbiety i damą Krzyża gwiaździstego, córką hr. Stanisława i Heleny z książąt Lubomirskich.

Dzieci: Stanisław ożeniony z Otyldą z Borkowskich (właściciel klucza krysowickiego w Przemyskiem, poseł na sejm i prezes Galicyjskiego Towarzystwa Rolniczego), Edward ożeniony z Heleną Sapieżanką (dziedzic dóbr nawojowskich i vranovskich), Helena zamężna z Józefem Krasińskim (prowadziła szeroką działalność filantropijną w Warszawie).

Członek Izby Panów austriackiej Rady Państwa, poseł do Sejmu Krajowego Galicyjskiego we Lwowie (1877-1882), kawaler Orderu Żelaznej Korony drugiej klasy.

Zmarł we Vranovie. W czerwcu 1911 r. zwłoki Edwarda i jego żony Ludgardy zostały przewiezione z Vranova do Charzewic koło Krysowic, rodzinnych dóbr, gdzie złożono je w grobowcu Mniszków.

Edward Adama Stadnicki (2 września 1856 r. – 22 września 1885 r.)

Syn Edwarda i Ludgardy z Mniszków.

Ukończył studia prawnicze na Uniwersytecie jagiellońskim, zdobywając w 1879 r. tytuł doktora prawa.

30 czerwca 1881 r. w krakowskim kościele Panny Maryi poślubił Helenę Sapieżankę (ur. w Krasiczynie 31 grudnia 1857 r., zm. w Krakowie 23 marca 1947 r.) herbu Lis, młodszą córkę księcia Adama Sapiehy i Jadwigi z książąt Sanguszków.

Syn: Adam ożeniony ze Stefanią z książąt Woronieckich.

Edward Adam Stadnicki w 1882 r. został powołany przez Franciszka Józefa na dożywotniego członka Izby Panów w Wiedniu. Utworzył fundację stypendialną swego imienia dla polskiej młodzieży szlacheckiej pragnącej kształcić się w zawodzie rolniczym. Na ten cel przeznaczył 10 000 złotych reńskich. Legat ten potwierdziła 9 września 1892 r. Prokuratura Skarbu we Lwowie.

Pochowany w krypcie kościoła parafialnego w Nawojowej.

Adam Zbigniew Leon Stadnicki

Ur. we Lwowie 10 kwietnia 1882 r., zm. w Osoli koło Wrocławia 10 marca 1982 r. Pochowany w krypcie kościoła parafialnego w Nawojowej.

Syn Edwarda i Heleny z książąt Sapiehów. Mając trzy lata stracił ojca. dzieciństwo spędził w rodzinnym domu matki w Krasiczynie u książąt Sapiehów. Do gimnazjum uczęszczał we Lwowie i u OO. Jezuitów w Chyrowie, gdzie zdał maturę. W latach 1901 – 1904 studiował leśnictwo w Monachium.

23 czerwca 1910 r. ożeniony ze Stefania Woroniecką (ur. w Bielicach 1886r., zm. w Krakowie 19 stycznia 1963 r.) herbu Korybut, córką księcia Pawła i Marii z Mańkowskich.

W czasie I wojny światowej, jako rycerz Zakonu Kawalerów Maltańskich, ochotniczo pełnił służbę w pociągach szpitalnych za co otrzymał Krzyż Franciszka Józefa i honorową odznakę Czerwonego Krzyża drugiej klasy.

Prowadził szeroką działalność społeczną, gospodarczą i kulturalną. Należał między innymi do: Towarzystwa Gimnastycznego «Sokół» w Nowym Sączu, Polskiej Organizacji Wojskowej w Nowym Sączu, Powiatowego Komitetu Narodowego w Nowym Sączu, Bezpartyjnego Bloku Ziemian, Zarządu Związku Ziemian w Krakowie, Okręgowego Towarzystwa Rolniczego, Związku Leśników i Polskiego Towarzystwa Leśnego, Zarządu związku Uzdrowisk, Rady Gminnej i Sejmiku Powiatowego w Nowym Sączu, Kuratorium Fundacji Kórnickiej. Był założycielem, członkiem i prezesem Rady Nadzorczej «Składnicy Kółek Rolniczych» w Nowym Sączu, prezesem Rady Nadzorczej Organizacji Ziemiańskiej. W wyborach do sejmu w 1928 r. został wybrany posłem w okręgu nr 44 (powiat bocheński, limanowski, nowosądecki, wielicki) z listy nr 30, tj. Katolickiej Unii Ziem Zachodnich.

W latach II Rzeczypospolitej uczestniczył w wielu międzynarodowych konferencjach dotyczących leśnictwa i przemysłu drzewnego.

Jako wielki miłośnik lasu wprowadził na początku XX w. postępowe metody pracy w leśnictwie na Sądecczyźnie. Swoje doświadczenia związane z gospodarka leśną publikował w czasopismach, m.in. «Las Polski» i «Sylwan» (organ Polskiego Towarzystwa Leśnego, który wychodził we Lwowie). Na przełomie 1945 i 1946 r. napisał nie drukowaną pracę pt. «Uwagi o lasach i gospodarstwie leśnym dla leśników lasu», obejmującą 237 stron maszynopisu i 59 zdjęć.

W 1945 r. w Polsce i w 1948 r. w Czechosłowacji zabrano mu posiadany majątek wraz z rezydencjami w Nawojowej i Vranovie. Zamieszkał wtedy z żoną Stefanią w Osoli.

Dzieci: Maria (ur. 6 marca 1912 r.) zamężna ze Stefanem Świeżawskim (ur. 10 lutego 1907 r., profesor filozofii Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego), Jadwiga (ur. 26 maja 1913 r.) zamężna z Adamem ks. Czartoryskim, Helena (ur. 7 listopada 1914 r., zm. 15 lutego 1977) zamężna z Antonim Mańkowskim, Anna (ur. 28 stycznia 1916 r. zamężna ze Stanisławem Gostkowskim, Stefania (ur. 9 czerwca 1917 r., zm. 10 lipca 1979 r.) zamężna z Włodzimierzem Jasieńskim, Józef (ur. 16 października 1919 r., zm. 13 października 1960 r.0 ożeniony z Elżbietą z książąt Lubomirskich, Andrzej (ur. 30 listopada 1920 r., zm. 4 stycznia 1945 r.), Paweł (ur. 26 stycznia 1925 r.) ożeniony z Teresą z Moszumańskich.

Джерело: